Lluis Llach  jest wybitnym �yj�cym tw�rc��.

Szczeg�y znajdziecie pod adresami: lluisllach.cat oraz lluisllach.fr.

Ta strona ma zawiera� polskie t�umaczenia utwor�w Llacha.


 Wi�c, kto chce, niech czyta.

 

 

L` estaca

 


Stary Siset na swej przyzbie
O tym gada� ca�y czas
S�o�ce d�wiga�o si� leniwie
Furmanki mija�y nas.

Siset, tylko sp�jrz: wbity ko�ek
My wszyscy przykuci do�
Z miejsca nie ruszysz si� krokiem
Je�li
nie wyrwiesz si� st�d.


Runie, gdy szarpniem z ca�ych si�
I czas by ju� najwy�szy by�
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
Zw�aszcza, �e ju� na po�y zgni�.

Je�li ja t�go szarpn� tu
Je�li
ty t�go szarpniesz tam
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
I mo�e wolno�c b�dzie nam.

Ale, Siset, ju� dawno tak
Dr� r�ce ze sk�ry do krwi
I kiedy mocy jest mi brak
To on si� rozrasta i tkwi.

To by si� zapewne zrobi�o
Lecz
ci��y nad nami on gdzie�
A� wnet mnie opuszcza ma si�a
I tylko zostaje zn�w pie��:


Runie, gdy szarpniem z ca�ych si�
I czas by ju� najwy�szy by�
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
Zw�aszcza, �e ju� na po�y zgni�.


Je�li ja t�go szarpn� tu
Je�li
ty t�go szarpniesz tam
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
I mo�e wolno�� b�dzie nam.



Milczy na wieki stary Siset
Z�y wicher go porwa� tam
Daleko st�d, czart wie gdzie
Na przyzbie zosta�em ja sam.

I gdy nas wci�� mijaj� dzieci
�piewam ze wszystkich si�
T� pie�� ostatni� po Sisecie
Kt�rej
mnie uczy�, gdy �y�

Runie, gdy szarpniem z ca�ych si�
I czas by ju� najwy�szy by�
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
Zw�aszcza, �e ju� na po�y zgni�.


Je�li ja t�go szarpn� tu
Je�li
ty t�go szarpniesz tam
Jasne, �e padnie, padnie, padnie
I mo�e wolno�� b�dzie nam.


Dzi� kura rzek�a: do�� i cze��.
Nie b�d� wi�cej jajek nie��.
I wasz� ga�� te� mam gdzie�.
Tyle lat ju� mnie tu ciemi꿹.
A gdy mi si� na jaja zbierze
To niech mnie zatwardzenie bierze.
Do jaj si� wi�cej nie dobierze
M�j d�ugoletni wyzyskiwacz.


Kura powiedzia�a pas
Rewolucji nadszed� czas!

Za ziarna gar�� nie mam ju� nic
Si�y by si� w powietrze wzbi�
Lecz
, poprzysi�gam, koniec z tym
I nie popuszcz�, p�kim �ywa


I nie ma si� tu czego ba�
Zawsze mnie mo�na katu da�
Wi�c strach was juz nie musi bra�
�e pobuntuj� ca�y kurnik.


A je�li kogut mie� chce mnie
Ja tylko zdrowych, jurnych chc�
Nie impotent�w, co to, nie
Z kt�rymi w noc si� zdycha z nudy

I raz na zawsze m�wi� wam:
Dziewictwo wiecie gdzie ja mam
I, jakby co�, to ju� to znam!
Znowu mnie we�mie zatwardzenie.


Kura powiedzia�a pas
Rewolucji nadszed� czas!

 

 

Ballada o zb�jniku

Dziewi�tnastywiek

Zb�jnik, zwany Joan Sarro

Wzbudza� wko�o l�k

W prowincji Lapera.

 

Lubia��� krew

P�yty grob�w odbijaj�

Do dzi� krzyki co b�agaj�:

Zmi�uj�e si�

 

Oszcz�d� mnie

Dwoje dzieci ,mam, i�on�

dam ci ca�e z�oto swe

lecz nie wbijaj w pier�sztyletu.

 

Oszcz�d� mnie

Dla imienia mojej matki

-Czas tw�j przyszed� pom�dl si�

-Pomi�uj�e

 

Nast�pnego dnia

przed Madonna z g�ry Karmel

na kolana pada� dwa

i dwie �wiece ni�s� ofiarne.

Lecz nie s�ucha� kiedylas

Ni�s�ostatni ofiar wrzask:

Pomi�uj�e

 

Lecz, o Sarro Joanie

Sko�czy� si�tw�j szcz�cia �ut

Knecht�w ci�capn�odw�ch

Ju�e� za kratami

 

I nazajutrz w blady�wit

Gdy ujrza�e�szubienic�

Wielkim g�osemprzysz�oci

Wyrzec dwoje ostatnich �ycze�.

 

 

Gdyju� powiesza mnie

Na szafocie hen wysoko

Kiedy p�knie serce me

I gdy ziemia mnie ogarnie

Niech kto� pomodli si�

Przed Madonna z G�ry Karmel

I zapalcie�wiece dwie.

 

Nie pos�ucha� nikt

 

 

 

O mi�o�ci 

Dzi� mi�o�� za temat mam

By� mo�e, by rzec wam

Cho� brak mi i sztuki, i si�y 

�em  stworzy� piosenek moc

Prawd� skrywaj�c pod

Tym, jak gr� s�owa si� skrzy�y. 

I mo�e w�a�nie dlatego

Chc� rzec to dnia dzisiejszego. 

 

Czy m�wi� o prawach mam

Co stek zrobi�y k�amstw

Z naszego w�asnego cia�a 

�e mo�e trzeba rzec

�e prawa zmiesza�y precz

w rodzinie nam kapita�y  

Wi�c mo�e racj� mam

A mo�e nie - zobacz sam.  
 
 

Tych tak�e tu wymieni�

Dla kt�rych jest cia�o  wi�zieniem

Wykl�tych  po��da� i pasji

W �o�u gdy nie wie nikt 

Zanim nadejdzie �wit

Nami�tno�� gdzie sama  si� g�aszcze 

Nie wiem czy racj� mam

Tak albo nie  - zwa� to sam  
 
 

Mi�o�� to rozkosz jest

Tkliwy i szczery gest

I gra co pe�na dreszczy

I poematem sk�r jest

W kt�rym �redni�wk� seks

J�zyka co bliski i wieszczy. 
 

Nie wiem czy racj� mam

Mo�e ty masz -os�d� sam 
 
 
 

Gdy  mi�o�� za temat dzi� mam

To  mo�e, by rzec wam

Cho� brak mi i sztuki, i si�y 

�e  stworz� piosenek moc

Prawd� skrywaj�c pod

Tym, jak gr� s�owa si� skrzy�y. 

I mo�e w�a�nie dlatego

To m�wi�  dnia dzisiejszego. 
 
 

--------------------------------------------------------------------------------- 
 
 
 
 

Wasza mi�o��  cenzorska mo�� 
 

Wasza wysoko�� kt�bypojocie

Pisz� w  uk�onie kt�bypojocie

Bez obrazy ni butntu, lecz sam wiesz

�e zawze mnie niegodnego tniesz

spyta� smiem wi�c czyli s�owa te

sercu twojemu spodobaj� si�

kt�re mnie tak jak�e poetycko tnie. 
 

S�owa te brzmi�: ktomachle

Prosz� nie szuka� podtekstu w tle

Bo nie znaczy nic: ktomachle

Zar�czam: s� niegro

�ne, z niczym nie kojarz� si�  
 
 
 
 

Uszy czcz�c, ja k�opot�w robi� nie chc�  Wam

Wasza Mo��, lecz to m�j niegodny g�os

Wam dostarcza solidnego zatrudnienia do��

Chc� wi�c rzec, �e m�j zamiar jest godziwy i bez skaz

I zapyta� czy mi wi�cej mi�osierza dasz

Dla tych s�ow kt�rem skre�li� prosto w twarz 

S�owa te brzmi�: ktomachle

Prosz� nie szuka� podtekstu w tle

Bo nie znaczy nic: ktomachle

Zar�czam: s� niegro�ne, z niczym nie kojarz� si�  
 
 

Ach, nie �miem twierdzi� �e ostan� si� te�

Ach, i te s�owa mi �askawie tniesz? 

Je�li chcesz, je�li chcesz

Jeszcze to bym poprzerabia�: ktomachle 
 
 

;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;;--------------------------------- 

kwiecie� '74 

bracia je�li wiecie  gdzie jutrzenka �pi

powiezcie jej �e jej pragn� chc� z ni�  dzieli� dni

lecz dzi� do� p�j�� j� kocha�

nie mog� bo  wci�� jeszcze trwa b�j 

bracia je�li znacie wy syreni �piew

w samym �onie morza chc� nim napawa� si�

i poszed�bym za nim lecz jeszcze trwa b�j 
 

i je�li smutny los

przygniecie mnie i padn� na twarz

prosz� niech b�dzie mi dane

zanie��   pie�ni me

i bukiet czerwonych kwiat�w

temu, kogo   serce jest me

jak  wygramy b�j 

bracia je�li wygl�dam

dnia w kt�rym wolno�� zakwitnie

to moim sta� si� wasz marsz

bo by m�c go zakosztowa�

stan��em do boju  

i je�li smutny los

przygniecie mnie i padn� na twarz

prosz� niech b�dzie mi dane

zanie��   pie�ni me

i bukiet czerwonych kwiat�w

temu, kogo   serce jest me

po wygranym boju 

------------------------------------------

kulisy 

zn�w powiem to s�owo kt�re ci� okre�li:

tylko ono wype�nia moj� przestrze�.

Zn�w wyobra�a�  sobie b�d�

Melodi� kt�ra ci� przenika, i tak wi�c

S�ysze� tw�j d�wi�k, kt�ry mi si� czyni moim kochankiem.  

P�jdziemy razem z��czeni je�li ciebie nie b�dzie

Poprzez dr�e�ki ma�ej wsi.

�piewa� b�d� twe imi� klucz do tajemnicy

Kt�re sprawia, �e czuj� ci�  tu, o m�ni�cie, o w�os, i tak wi�c

Mie� b�d� z sob� ci�, gdy cie nie b�dzie. 
 

I Chaplin patrz�cy z nieba

Spod oka dogl�da z trosk�

By by�o dekoru jak trzeba:

pi�� mew przyszpila do nieba

i ksi�yc z Alabamy do kulis

by nas zostawi� ze sw� piosnk� 
 

zn�w b�d� powtarza� to s�owo co sprawia �e jeste�

wzd�u� alei cyprys�w strzelistych

przodkowie sadzili tu je

by strzeg�y mych uczu� po�aru

- a� wreszcie poczuj�  twe usta 

zn�w wr�c� do s�owa co ciebie oznacza

by zosta� brzmie� twoich kochankiem 
 
 
 

        ----------------------------------------------- 
 

Neofasz  
 

Popatrzcie raz na ten marsz

Jak ten �wiat �wiatem paniska

Popatrzcie tylko na te karczyska

Co si� nie sk�oni�y ni raz. 

Popatrzcie raz na ten marsz

ci�gn� sprzed wiek�w odorem

dzi� zak�adaj� maski nowe

i swoje robi� ca�y czas 

Grzeczniejsi co� ni� ich tatusie

Stroj� w dyplomy z Harwardu si�

lecz raz do w�adzy ich dopu�cie

i �egnaj Brechcie �egnaj Prou�cie 
 

Popatrzcie tylko jak pr�

tym cuchnie ten kraj jak �wiat �wiatem

Zza kr�la �wieczka st�ch�e miazmaty

do �ycia przywraca� dzi� chc� 
 

Popatrzcie na ten krok ich

Totumfaccy do obrzydzenia

I ani cienia wyrzutu sumienia

Za grzeszki praszczur�w swych 

Dla w�adzy, co ich tak rajcuje

Expose juz nie potrzebuj�.

I tak zdobywaj� swoje mandaty

Bez jednego strza�u z armaty 

I kiedy w Bablamencie naszo�� si� rozsi�dzie

Bo�e  wielki, jak�e� mo�na �cierpie�   ich  facjaty wredne.

W imi� pluralizmu robimy z nich anio��w

Ja bym po�wi�ci� ich kijaszkiem tam u plec�w do�u 

Oni nosz� sztylpy za to my podwi�zki

Oni to torreadorzy, nasze tylko rogi.

I co teraz my zrobimy, czy flag nie zwiniemy

I c� o nas rzekn� ludzie, gdy si� krok cofniemy 

Popatrzcie raz na ten marsz

Neofasz jak �wiat �wiatem

Neofasz p�ki ten �wiat �wiatem

�wiatowcy  neofasz. 

Popatrzcie na ten krok�w rytm

Pr�, p�odz� swoje b�karty.

Biegnie czas ko�cz� sie �arty

I zgrozy ten zbli�a si� �wit.  

--------------------------------------------------------==================--------- 

Smutny �piew  
 
 

Nie kocham trwogi ja, nie pragn� jej dzi� dnia

Nie pragn� jutro jej, ni wspomnieniem

Mam w uszach dziecka �miech na widok morza fal

I wzrok jego, co tryska marzeniem. 

Smutno �piewam za�

bo sam nie wiem jak

z w�asnych oczu mych

w�asny sp�dzi� strach 

Nie wielbi� �mierci ja

co dech mro��cy ma

i nie pragn� jej na dzi�, ani te� wspomnieniem

mam w uszach serca rytm waleczny kt�ry tchn�� ma 

�ycie w �mier�, co jego przeznaczeniem 

Smutno �piewam za�

bo nie umiem wszak

nie pami�ta� o mych braciach

kt�rych dzisiaj w�r�d nas brak  
 
 

Nie wielbi� pie�ni swych.

Wszak zmilk�y g�osy tych

Na zawsze   kt�rzy  prawd�  g�osili  

Lecz wci�� g�os  w uszach mam

Ludzi z ulic i bram

Co s�owach mocnych

Prawdy nie zgubili 
 

Smutno �piewam  za�

gdy powraca my�l

ze tak nie jest dzi�

juz od wielu lat 
 

------------------------- 

Niech szcz�ci nam  
 
 

Je�li mi �egnaj chcesz rzec tak

Chcia�bym by w jasny roz�wiecony dzie� to by�o  

By �aden ptak 

nie miesza� taktu w swoim trylu  
 

Niech szcz�ci ci

I to znajd�  czego ci zabrak�o ze mn�.  

Je�li zapragniesz mnie

Niech s�o�ce dzie� hen  wyd�u�y za horyzont

Godziny kradn�c mu, jak gdyby zegar si� zatrzyma�  

Niech szcz�ci nam

Niech dane b�dzie nam czego nam brak�o wczoraj.  

Tak to we� wszystko to, co da�  mo�e ci droga ta

Kt�r� dzi�, za krokiem krok, kre�lisz, jak biec jutro ma.

Jutro wszak sko�czy si� chleb, co daje go ka�dy dzie�

A ty wci�� w g�odne dnie   kroczy� musisz poprzez mg��. 

 
 

Je�li chcesz ze mn� by� tu

Nie chciej drogi g�adkiej jak st�

Z nieba gwiazd

g�ry  obietnic nad stan

lecz by szcz�ci�o nam

i by nam �ycie da�o d�ug� drog�. 
 

To moja ziemia

 

To moja ziemia. Cos z dziecka ma

Nie chce dzi�kowa� I nikt nie zna

Dnia gdy zaleje jqa��� i szlam

Ni gdy zakwita i �piewanam.

 

To moja ziemia. Wci�� nie wiesz,jak

Dzi� ruszy naprz�d czy umknie wspak

Pe�na wykrot�w i pe�na krwi

Wzbiera rado�ci�i �piewaci.

 

I brakp�omienia co s�owem: tak

Lecz nie brak iskry co da ten smak

Nie ma p�omienia co s�owem nie

Lecz nie popio�u co grzebie je.

 

 

 

To moja ziemia. Jest w niej ten �ar

Co si��� w jej �onie u�pi� i zwar�

���� Aby wydosta� si� na sw�j szlak

Czekamy ognia co s�owem: tak.

 

Jedni chc�sami przed siebie nie��

Iskier zarzewie gdzie wiara cze��;

Innych dewiz� jest: cicho, sza

Popi� si� �cielegdzie walka trwa.